Fenomen komedii Amazona

Ostatnie tygodnie upłynęły mi pod znakiem nadrabiania zaległości Amazona. W końcu obejrzałam Mozart in the Jungle i długo odkładane Transparent. Po dwóch sezonach obu seriali ciągle zachodziłam w głowę, dlaczego czekałam tak długo. Cudowne komedie, tak od siebie różne, a tak pięknie napisane i zrealizowane.

Szczerze się zastanawiam, na czym polega ich fenomen. Obie przecież opowiadają o tematach, bądź co bądź, niszowych. Mozart in the Jungle zabiera nas w świat muzyki klasycznej i ekscentrycznego dyrygenta, a Transparent opowiada o transseksualnej kobiecie, która w końcu na emeryturze postanawia przyznać się światu, kim naprawdę jest. Patrząc na HBO i podobne do powyższych produkcji Togetherness i Looking, zastanawiam się, co kierowało HBO podczas podejmowania decyzji o ich skasowaniu po dwóch krótkich sezonach. Jaka jest między nimi różnica? Amazon zdobywa wór nagród, a seriale HBO przechodzą bez echa. Netflix też próbuje swoich sił w gatunku, ale nie za bardzo im to wychodzi.
Wszystkie 4 propozycje są bardzo intymnymi komediami, które nigdy nie staną obok kolejnych sitcomów Foxa czy ABC. Kiedyś typowe komedyjki wielkich stacji były naprawdę fajne. Modern Family od ABC było jedyne w swoim rodzaju, ale już dawno straciło świeżość i polot. Niektóre z nich są bardzo wymuszone, z chamskim, dwuznacznym humorem. Dostarczają raczej pustej rozrywki, która nas odmóżdży niż zmusi do myślenia.

W pewnym momencie twórcy serialowi postanowili podejść do sprawy inaczej. Dostaliśmy właśnie Looking, Togetherness, Master of None od Netflixa oraz właśnie Mozart in the Jungle i Transparent. Potem przyszedł czas na Love i Flaked, a zaraz Amazon pokaże kolejne tego typu komedie (One Mississippi i Fleabag). Nie są to komedie w dosłownym tego słowa znaczeniu, raczej komediodramaty. W tym przypadku najważniejszy jest scenariusz oraz obsada i realizacja. Wszystkie te składowe są sobie równe. Całość musi wypadać naturalnie, wszystkie wydarzenia i sytuacje muszą sprawiać wrażenie niewymuszonych, a aktorzy muszą czuć się dobrze w skórze postaci, którą grają. Postępowanie HBO zaskoczyło wielu. Ich seriale może nie miały wielkiej widowni, ale była ona stała i wierna. O tym, jak wyjątkowe było Looking może znaczyć fakt, że film, który zrobiono na zakończenie serialu zebrał same pozytywne recenzje, a wśród krytyków i fanów znowu odezwało się pytanie – dlaczego? Wiadomo, że zawsze chodzi o pieniądze. Niektóre seriale mają większe, a inne mniejsze budżety. Podejrzewam, że Transparent i Mozart in the Jungle wcale nie mają wyższej oglądalności, niż podobne seriale HBO czy Netflixa. A jednak odnoszą większe sukcesy.
Wstrzeliły się w niszę? Może. W sumie nie było jeszcze serialu, który w podobny sposób przybliżyłby życie zawodowych muzyków. I nie, nie tych, którzy jeżdżą w trasy koncertowe po całym świecie i mają rzeszę fanów. Główną bohaterką Mozart in the Jungle jest klarnecistka, której towarzyszy ekscentryczny dyrygent z Meksyku. Mimo niezbyt nośnego tematu, scenariusz napisano w tak przystępny sposób, pokazano po prostu zwyczajne życie nadzwyczajnych ludzi, że nikt nie wyobraża sobie teraz życia bez Maestro Rodrigo. Można powiedzieć, że w Transparent temat jest jeszcze mniej „popularny”. Były już seriale o gejach, były też takie o lesbijkach. Ale nigdy nikt nie pomyślał o tym, aby opowiedzieć o życiu osób transseksualnych. Jeffrey Tambor, który wciela się w główną bohaterkę produkcji ma w sobie wielką wrażliwość dla tej postaci. On nie tylko gra Maurę, on nią jest. Serial jest pięknie napisany i zrealizowany. Nie skupia się tylko na problemach transseksualistów, ale też innych przedstawicieli społeczności LGBT oraz heteryków. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że w Transparent nie patrzy się na bohaterów przez pryzmat ich seksualności, chociaż ta jest wielkim elementem życia każdej zaprezentowanej tam postaci.

Wydaję mi się, że w powyższych serialach chodzi najbardziej o tą intymność i wrażliwość. Nic w nich nie jest wymuszone, wszystko jest naturalne, a my momentami czujemy się, jakbyśmy podglądali życie naszych sąsiadów. Tak, bo pokazane historie mogą dotyczyć każdego z nas, naszych bliskich, przyjaciół i sąsiadów. Mimo że niszowe, sprawiają wrażenie bardzo uniwersalnych. Maura może jest transseksualną kobietą, ale jej przemiana pokazuje, ile odwagi musi mieć każdy z nas, żeby żyć życiem, jakie dla siebie wymarzył. Hailey z Mozart in the Jungle pokazuje ile trzeba mieć dyscypliny i samozaparcia, aby dążyć do realizacji postawionych sobie celów i marzeń. Każdy z nas kiedyś się z tym zmagał bądź jeszcze będzie. Może właśnie w tej uniwersalności tkwi fenomen komedii Amazona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *